Właśnie przed chwilą wróciłam. Olaboga!

Jedna lekcja – klasa szósta – najpierw dyktando, a potem znaczenie hymnu narodowego. Jestem pod głębokim wrażeniem jak ta polonistka siÄ™ z tym wszystkim wyrobiÅ‚a… ;) Po dziennik nie zostaÅ‚am wysÅ‚ana, ani zmuszona do zrobienia kawy. Nie nadążaÅ‚am natomiast z zapisywaniem wszystkiego, co bÄ™dzie mi później sÅ‚użyÅ‚o do odtworzenia konspektu nauczycielki.

Potem posiedziałam sobie godzinkę na wychowawczej :)

No i jeszcze godzinkę później udało mi się załapać na konferencję, która mnie przeraziła i uciekłam po dwóch godzinach, czyli po jednej trzeciej ;)