u mnie z lekcjami jest tak że jest lajtowo, dzieci mnie lubiÄ…, sÅ‚uchajÄ…, nauczycielka uÅ‚atwia mi życie jak tylko może….ale nie o tym…..dziÅ› na poczÄ…tku lekcji mieliÅ›my zabawÄ™ i mi siÄ™ dzieciaczki rozbrykaÅ‚y….upomnienia nic nie dawaÅ‚y….trzeba zrobić tak…..    bierzemy do rÄ…k zamkniÄ™ty dziennik klasy [ważne żeby trzymać go oburÄ…cz], stajemy w odlegÅ‚oÅ›ci pół metra od biurka i z caÅ‚ej siÅ‚y uderzamy nim o blat….. w mgnieniu oka w klasie zapanowaÅ‚a taka cisza, że aż miÅ‚o:)

a nauczycielka pochwaliła mnie za skuteczność:)