…ale dzisiaj nie było źle:) Dwie lekcje literatury w klasie 4-ej, ani razu nie użyłam nieuniknionego podczas praktyk śródrocznych słowa “cisza!!!” Anioły nie dzieci!!!Byli naprawdę spokojni:) Nie do końca wyszła wprawdzie praca w grupach i przedstawienie scenek,ale ogólnie-jak dla mnie- było fajnie:) Nie wiem, jakie zdanie na ten temat mają dzieci;)
Największym dzisiejszym sukcesem jest to,że nauczyłam się odróżniać “moje” czwartoklasowe trojaczki:D Trzy identyczne dziewczynki! Na początku,wskazując na którąkolwiek z nich,mówiłam:”Proszę-Ania,Ola lub Gosia”;) ale pod koniec pierwszej lekcji już wiedziałam,że pod oknem Ania, pod ścianą Gosia, w środku Ola:) Gorzej, jak zobaczę je gdzieś, gdzie nie będzie okna i ściany:D
Innym dobrym dydakatyczno-wychowawczym uczynkiem, jaki popełniłam dziś wraz z koleżanką praktykantką było uratowanie podczas dyżuru na przerwie pierwszoklasisty Wojtusia z objęć czterech koleżanek z klasy, które równocześnie zabrały się za obściskiwanie chłopczyka. Jednak-jak się okazało-wolność Wojtusiowi nie posłużyła, bo biegając po korytarzu bez eskorty wielbicielek, uderzył się w palec i skończyło się we łzach:( Tak to jest, jak facet chce egzystować bez kobiety;)
I jeszcze chciałabym prosić o radę: jak drogie koleżanki rozwiązałyby następujący problem:”Proszę pani,a Ola i Beatka bawią się ze mną tylko, jak nie ma Kacpra, bo jak jest Kacper, to już się ze mną nie bawią:( ”
A tak serio-wyczytałam w sławetnej karteczce zwanej instrukcją dla studentów,iż “Każda lekcja studenta podlega omówieniu i ocenie przez opiekuna praktyki na konspekcie.” Czy to oznacza, że na każdym konspekcie musi być odrębna ocena czy “nowa pani od polaja” powinna poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem?;)
pozdrawiam i powodzenia w nieustającym konspektingu,bleeeeeeeeeeeeeeee;/
Ostatnie Komentarze